Opowiadania

Od Sary:

" Wielka Przyjaźń"

W niewielkiej watadze ,żyła sobie Venus.Była piękna,miła i uczciwa.Nikt jej nie lubił,bo każdy myślał ,że jest zła.Lecz kiedyś to się zmieniło.
Venus poszła kiedyś do jaskini.Spotkała tam Sarę i Drawy.Rozmawiały o jaskini i o jej pięknym wnętrzu.Venus podeszła do nich z lekką niepewnością.Sara zapytała się co tu robi.Venus jej odpowiedziała,że chcę wyjaśnić całą sytuacje.Powiedziała również ,że jest dobra tylko,że nikt jej nie wieży.Tak samo Sara i Drawy jej nie uwierzyły.Venus próbowała wszystko wytłumaczyć.Powiedziała,że bardzo ich lubi i chcę,żeby odwzajemniły to uczucie.Drawy i Sara pomyślały,że może mówić prawdę.Zaprzyjaźniły się i następnego dnia zdarzyło się coś niesamowitego.Do watahy dołączył Blue.Najpierw Venus przywitała się z nim ,a potem Sara i Drawy.Venus powiedziała czym się interesuje.Blue również jej powiedział.Okazało się,że mają bardzo podobne upodobania.Blue i Venus postanowili,że będą parą.Zrobili to.Venus niedługo urodzi i będzie szczęśliwa do końca życia razem z Blue.Venus zaprzyjaźniła się z Sarą i Drawy i do tej pory uwielbiają się na wzajem.Blue również był zaprzyjaźniony w tej gromadce.No i oczywiście zakochany w Venus.

Od Sary:



"Sara i jej przeszłość"

Sara w przeszłości była bardzo cicha i tajemnicza.Gdy była małą wilczycą.Ojciec i matka porzucili ją.Sara miała ciężkie życie.Musiała się nauczyć samotnie żyć.Pewnego dnia to się zmieniło.Sara znalazła pewną watahę.Nazywała się ona Wataha Wilczych Skrzydeł.Sara poznała tam dobrych przyjaciół.Najpierw poznała Drawy.Drawy była samicą Alpha.Bardzo lubiła,gdy ktoś dołączał do jej watahy.Sara bardzo ją lubiła.Drawy nauczyła ją perfekcyjnie polować.Sara również poznała Venus.Bardzo ją polubiła.Venus również się ucieszyła z nowej znajomości.Venus nauczyła ją świetnie się chować.Sara polubiła obydwie samice.Pewnego dnia samiec dołączył do watahy.Nazywał się Blue.Venus od razu go pokochała.Blue również się zakochał.Parę dni później Venus była w ciąży.Urodziła piękną wilczyce i urocze dwa wilki.Od tej pory wszyscy w watadze bardzo się lubią.

Od Sary:





"Wielka Podróż"

Sara pewnego dnia wymyśliła coś niezwykłego.Była to Wielka Podróż.Zawierzała wyprawić się w nią z wszystkimi.Pomyślała o tym,że odkryje opuszczoną watahę.I tak również się stało.Sara powiedziała wszystkim co zamierza zrobić.Drawy,Venus i Blue zgodzili się.Venus postanowiła,że na tą wyprawę zabierze dzieci.Blue się na to zgodził.Sara tak bardzo się ucieszyła,że przytuliła wszystkich po koleżeńsko i wilczemu.Sara nie mogła się powstrzymać od głośnego śmiechu.Drawy próbowała ją uspokoić,bo dzieci Venus i Blue nadal spały.Po głośnych śmiechach Sary, dzieci się obudziły.Były bardzo złe ,bo dopiero co zasnęły.Ale gdy powiedziano im o wyprawię ucieszyły się.Miały dobry humor.Sara bardzo lubiła z nimi bawić się w podróżników.Nadszedł czas podróży.Wszyscy byli zestresowani,nawet dzieci. W końcu ruszyli na wyprawę.Pod czas wyprawy czekały ich burze, pioruny i deszcze.Jednak pod koniec wyprawy wszystko się zmieniło.Słońce wyszło zza chmur.Pogoda była cudowna by podróżować.W końcu się doczekali.Ujrzeli opuszczoną watahę.Było tam cudownie.Dzieci zaczęły się bawić.Sara była tak bardzo szczęśliwa.Spełniło się jej marzenie.Pozostali również się cieszyli.Od tej pory podróżnicy zamieszkali tam i żyli bardzo szczęśliwie.

Od Sary:
Tajemnicze Stowarzyszenie

Pewnego dnia,Sara poszła do Drawy.Gdy tak szła i szła,myślała sobie o różnych ciekawych i tajemniczych rzeczach.Jej myślenie przerwał głos.
-Hej-krzyknęła Drawy.
Sara odpowiedziała jej na tak przyjacielskie powitanie.Powiedziała również jej,że wybiera się na spacer po dzikich miejscach.Dodała też,czy nie wybrała by się z nią.Drawy zgodziła się.Poszły więc na spacer.Gdy już długo szły,Sara krzyknęła do Drawy.
-Spójrz-krzyknęła, pokazując łapą w stronę tajemniczego stowarzyszenia.
Gdy Drawy tam spojrzała czuła,że to coś pilnego.Powiedziała:
-Cicho,bo jeszcze nas zobaczą-powiedziała szeptem.
Drawy zbliżyła się do Sary i dodała:
-Podczas takich narad,zwyczajne wilki nie mogą tu przebywać-powiedziała Drawy.
Sara zapytała:
-Ale my nie jesteśmy zwykłymi wilkami,prawda?-Powiedziała zaskoczona Sara.
Drawy powiedziała:
-Według nich jesteśmy.Uważają się za lepszą ligę-powiedziała z oburzeniem Drawy.
Sara potaknęła głową.Drawy i Sara dość długo rozmawiały i stowarzyszenie zdążyło ich zauważyć.Jeden z wilków,znajdujący się w stowarzyszeniu powiedział:
-Dzieci zbliżcie się-powiedział donośnym głosem.
Sara i Drawy uczyniły to.Nie musiały nic mówić ,bo stowarzyszenie wiedziało o co chcą zapytać.Drugi z wilków wstał i przemówił:
-To stowarzyszenie odbyło się ponieważ do Watahy Wilczych Skrzydeł dołącza Saba.Jest ona-ciągnął wilk-dobrą wilczycą i ma moc powietrza.Poznajcie ją-zakończył.
Z krzaków wyłoniła się piękna postać wilczycy.Przywitała się z Drawy i Sarą.Sara była zaskoczona tak nagłym przywitaniem.Drawy jednak była z pewnością zachwyconą nową wilczycą.Od tej pory wszystko w watadze dzieję się dobrze.Sara,Drawy i Saba bardzo się zaprzyjaźniły.

Od Sary:






"Niespodzianka"
Dzisiejszego wieczoru,Sara myślała o zbliżających się urodzinach Drawy.Sara uwielbiała dostawać prezenty,ale wolała dawać.Sara nie mogła zasnąć do późna.Jednak dalej nie wiedziała co się stało.Zasnęła...
Śniła o urodzinach Drawy.Śniła o prezentach i o przyjaźni.Następnego dnia obudziła się z uśmiechem na twarzy.Każdy się pytał czemu jest taka wesoła.Sara jednak nie zwracała na to uwagi.Popołudnia Sara odwiedziła Venus.Venus powiedziała jej:
-Ja przyniosę dla Drawy kryształ venusa-powiedziała.
Po pewnej chwili dodała:
-A ty co zamieszasz przynieść?-dodała.
Sara bez wahania powiedziała:
-Ja mam bardzo oryginalny prezent-rzekła.
Venus z lekką złością spytała:
-Ale co jej dasz?!-zapytała z cichym krzykiem.
Sara jednak się tym nie przejęła.Powiedziała do Venus:
-Dowiesz się jak przyjdziesz na urodziny-powiedziała.
Sara jeszcze nie skończyła,więc dodała:
-Niestety muszę już iść,jutro już urodziny!-krzyknęła z radością i wyszła.
Venus nawet nie zdążyła się pożegnać.Jednak wróciła do rozmowy z Blue.Sara położyła się spać.Teraz szybko zasnęła.Śniło jej się,jak wręczała niewidoczny prezent.Nie wiedziała o co w tym się chodziło.Obudziła się.Wylizała swoje futerko i pobiegła nad wodospad.Wodospad był błękitny i czysty.Sara szybko się wykąpała.Pobiegła do domu.Sara wiedziała co da dla Drawy.Zbliżała się godzina urodzin.Sara pobiegła do Venus.Razem z Venus stał Blue.Koło nich stał Justy,Magia i Eter.Byli już uszykowani.Sara dołączyła do nich i ruszyli na urodziny.Venus i jej rodzina mieli prezent.Sara jednak go nie miała.Gdy już doszło do wręczania prezentów,wszyscy ustawili się w kolejkę.Sara była już przy Drawy.Powiedziała jej,że wręcza jej siłę,mądrość i uczciwość.Dodała też:
-Wręczam ci również,moja ukochana przyjaciółko,przyjaźń-rzekła Sara.
Drawy bardzo się ucieszyła.Powiedziała do Sary:
-Moja droga przyjaciółko,jest to najlepszy prezent jaki dziś dostałam-powiedziała Drawy.
Sara odeszła i usiadła na swoim miejscu.Gdy już prezenty się skończyły,Drawy wyszła na środek.Powiedziała do grona przyjaciół:
-Przyjaciele,najlepszy prezent jaki dziś dostałam to przyjaźń.Dostałam tą niespodziankę od Sary-powiedziała głośno Drawy do swoich przyjaciół.
Każdy klaskał i zabawa się zaczęła. Było głośno i grała muzyka.Sara tańczyła z Drawy.Venus z Blue,a dzieci bawiły się z boku.Od tej chwili wszyscy w gronie watahy są zadowoleni.


Od Venus:


Przygoda Venus

Moja historia zaczeła się tak:Gdy się urodziłam byłam najpiękniejszą wilczycą w całym sdadzie WILKÓW PLANETARNYCH.
Niestety okazało się ,że jestem wilkiem zesłanym przez boga Kosmosu.W moich oczach było widać Planetę Venus.
Samica Alfa kazała wygnać mnie z watahy gdy osiągnę 8 mniesięcy życia.Pamiętam słowa wyroczni-Masz wielki dar to
Oczy króla Kosmosu!!!Jesteś bardzo wyjątkową samicą lecz w nich jest też klątwa...Nie dokończyła ,iż musiałam
opuścić mą watahę.Szukałam miejsca gdzie mogłabym spędzić noce.Przechodziłam koło jeziora marzeń więc pomyślałam tak:Jedno
życzenie się spełni wiec będzie to przyjaźń z wilkami ,które zaakceptują mój dar i klątwe...Weszłam do jaskini i usłyszałam
rozmowę dwóch wilków.Podeszłam nieśmiało i cicho powiedziałam Hej.One jednak odsunęły się na bok i z niepewnością powiedziały
Kim jesteś? Z zaciekawieniem przysunęły się bliżej ,lecz uważały dlatego że Afla z WILKÓW PLANETARNYCH nagadała im takich głupot
o mnie.Gdy zaczęłam się tłumaczyć ,że nie jestem zła tylko nieśmiała ,uczynna , miła to z większą ufnością podeszły i zapytały:
Może chcesz dołączyć do naszej watahy?Na moim pyszczku pojawił się uśmiech lecz musiałam powiedzieć o swej klątwie i darze.
Lecz Drawy odpowiedziała nie ma wilków idealnych!I poszłyśmy szukać miejsca gdzie mogłyśmy się osiedlić.

Od Sary:

 
"Straszne wieści"
Pewnego dnia,Sara szła na spotkanie z Radą.Powiedzieli jej,że mają coś ważnego do powiedzenia.Sara jednak szybko nie dotarła na spotkanie.Musiała zająć się dziećmi,ponieważ bardzo je lubiła.Venus i Drawy odebrały dzieci i Sara była już wolna.Lecz nie wiedziała co tak naprawdę się wydarzy.Sara szła na spotkanie.Próbowała zgadną co jej powiedzą.Ale nie udało się.Sara po drodze spotkała Sabę.Powitały się i odeszły w inne strony wilczego świata.Ta wilczyca szła i szła.Spotkała Omegę.Również zrobiła to samo co z Sabą.Sara dotarła już na Spotkanie Rady.Nie spóźniła się.Wilk z rady powiedział:
-Dobrze,że jesteś-powiedział jeden z wilków.
Drugi dodał:
-Mam coś bardzo ważnego do powiedzenia-powiedział stanowczym głosem.
Pozostałe wilki kiwnęły głowami,zgadzając się.Sara obawiała się tego spotkania.Wilki usiadły i zaczęły po cichu mówić do siebie:
-Jak mamy jej to powiedzieć?-powiedział pierwszy.
-Tak,tak,jak mamy to zrobić-rzekł drugi.
Nagle odezwał się głośniejszy głos,lecz nadal cichy:
-Powiemy jej to wprost!-powiedział głośno ,najstarszy z wilków.
Wilki wstały.Sara nie wiedziała co robić.Bała się i zarazem ciekawiła.Jednak ciekawstwo wygrało.Stała i czekała.W końcu wilk powiedział:
-Mam ci coś ważnego do powiedzenia-rzekł najstarszy z wilków.
-Musisz o czymś wiedzieć-rzekł drugi głos.
-A,więc...-ciągnął najstarszy wilk-Twoi rodzice,tak naprawdę nie zginęli.
-Tak naprawdę, pożółcili cię gdy byłaś mała-powiedział przywódca rady.
Sara była smutna,zapłakana i zła.Szybko pobiegła do Drawy.Opowiedziała jej wszystko.Drawy pocieszała ją.Mówiła,że nie byli godni mieć tak dobrej córki.Drawy przygotowała mięte na uspokojenie i podała ją Sarze.Sara uspokoiła się i od tej pory w watadze nie ma żadnych sekretów.


Od Shati:


  "Historie-Xav i Ja"
Tak dużo się wydarzyło od czasu kiedy poznałam Xav'a. Kiedy w watadze Blasku Magicznych Gwiazd rozpętała się wojna uciekłam do innej watahy. Byłam jeszcze szczeniakiem i kiedy pierwszy raz poszłam do opiekunki szczeniąt Grim ona stwierdziła że nie jestem odpowiednia i umieściła mnie w osobnej jaskini. Wtedy właśnie poznałam Xav'a. Jego również Grim uznała za nieodpowiedniego. Gdy miałam rok uciekłam z Xav'em. Wyznał mi ze dostał Eliksir Spowolnienia przez co dla niego 20 lat to 1 rok i dlatego jest jeszcze szczeniakiem. Tak naprawdę miał 20 lat. Teraz ma około 100 ale wygląda jakby miał 5 lat. Kiedy go poznałam stwierdziłam ze jest wyjątkowy, inny. Był mroczny i zamknięty w sobie. Swoja historię opowiedział mi dopiero 2 lata po naszym spotkaniu...Mam nadzieję ze mnie lubi, bo ja go kocham.


Od Zayna: 

 
"Nowy"

Właśnie przechodziłem obok drzewa zakochanych gdy usłyszałem głos:
Hej-powiedział tajemniczy wilk.Odpowiedziałem tym samym - Hej...
Jestem Blue - powiedział,- a ja jestem Zayn, miło mi cie poznać.
Tak rozmawialiśmy i nagle nadeszła Drawy i Venus: Hej Zayn!-powiedziały jednocześnie,Venus dodała: Widzę że poznałeś Blue
Tak...-odpowiedziałem."Fajnie jest poznawać nowe Wilki"-pomyślałem
I tak poszliśmy dalej....aż do wodospadów,tam stała ona....Eny,była piękna,i też mnie zauważyła,Uśmiechnęła się lecz nie podeszła.Później poszedłem jeszcze dalej...szedłem i szedłem....i spotkałem Majka. Siemka Majk - przywitałem się. Cześć - odpowiedział. Nie chciałem mu przeszkadzać,bo zajmował się szczeniętami ..i poszedłem.Byłem tak zmęczony że położyłem się i zasnąłem. 


Od Zayna:


"Przygoda z Wilkami"


Dzisiaj miałem ochotę na Przygodę-pomyślałem. Więc poszedłem na spacer,miałem wrażenie że ktoś mnie obserwuje...Odwróciłem się gwałtownie...ale nikogo nie było.I poszedłem dalej,wtedy usłyszałem warknięcie,był to jakiś wilk. Czego chcesz? - spytałem. Odejdź z tond - Warkną. Czemu - spytałem, To jest teraz nasze terytorium!-odpowiedział.
Stałem bez ruchu w pozycji obronnej,i wtedy wyłoniły się wilki,stado wilków.Poszarpałyby mnie na strzępy więc ZAWYŁEM żeby przywołać stado.Z pomocą przyszedł Blue,Majk,Drawy,Venus,Sara,Eny,Xav i Shanti.
Wtedy Wilki zrobiły krok w tył. Co się tu dzieje?!-Warknęła Drawy. Czarny jak smoła wilk wyjawił się z pośród wilków, Widzę tu zgraną drużynę- powiedział. i ciągną dale... Widzę że nie pokonamy takich wspaniałych wilków z takimi mocami- dokończył. Odejdziemy z tond.- dodał. I odeszli w dal...Dzięki że przyszliście,bez was bym pewnie zginą-powiedziałem.
Przecież jesteśmy Watahą...-odpowiedziała Drawy.I tak wróciliśmy,i każdy rozszedł się w swoją stronę.


Od Shanti

 "Całkiem niezła ta wataha"-pomyślałam latając nad watahą. Xav jak zwykle chował sie przed innymi. Lubił przebywać w tunelach,jaskiniach i tym podobnych. Siedział tak sam i rozmyślał. Tylko raz udało mi się odnalexć jego kryjówkę a nawet wtedy tylko mnie odgonił. Od jakichś 5 dni go nie widziałam. Dzisiaj mam zamiar go poszukać. Sprawdzałam w lesie,na łące i w innych miejscach ale nigdzie go nie było. Nagle w głowie usłyszałam głos:
"Ja odszedłem i nie wrócę. Nie lubię watah. Zostaw mnie. Znajdź przyjaciół i o mnie zapomnij. Jeśli sama nie zapomnisz ja usunę ci pamięć" Załamałam się. Tak wiele nas łączyło a on... Zawsze był taki.
Te 5 zdan sprawiło że postanowiłam umżeć,zabic się. Bez Xav'a swiet nie miał sensu. Tak zakonczyłam życie. Teraz patrzę na wszystkoz Góry. Xav żyje w jaskiniach. Nawet nie powedzieliśmy Alfie...A minęło już tyle lat...


Od Samary 






Niedawno dołączyłam do watahy,jest świetnie! Cały czas poznawałam nowe wilki i nowe miejsca jak: Wodospady. Jak zdążyłam już się oswoić z nowym otoczeniem dołączył nowy wilk. Czyli Piorun. Był całkiem ładny 
Ale nie zwróciłam na niego zbyt dużej uwagi. Przeszłam się dalej,poza nasze terytorium. Troszkę się zmęczyłam więc zrobiłam sobie przystanek. Ujrzałam zwiędły kwiatek,a że jestem Wilkiem Natury to zrobiło mi się smutno. Więc Użyłam swojej siły i go "Rozbudziłam", Był taki piękny.
Usłyszałam głos lekkiej walki: Co tu robisz? - spytałam się. A nic. - odpowiedział Piorun. Aha - odpowiedziałam. Gdy już odchodziłam,piorun zawołał: Hej,jestem nowy...oprowadzisz mnie? Hmm....ok,ale też jestem nowa - powiedziałam. Poszłam przodem, gdy się odwróciłam nie było go!
gdy zaczęłam go wołać usłyszałam chichot. Wyłaź Piorun! - krzyknęłam. A gdy się odwróciłam on wisiał na drzewie! Co ty robisz? - spytałam. Próbuje cię rozśmieszyć - odpowiedział. To ci się udało - powiedziałam.
Czy to nie dziwne że on wisiał na drzewie??? Ale wtedy coś zaiskrzyło.
Gdy już rozeszliśmy się w swoje strony, wciąż myślałam o tym pięknym dniu. a gdy zasnęłam miałam cudowny sen.






                                        









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz