wtorek, 5 marca 2013

Czrodziejski Dar Boski

Od Drawy:

Gdy siedziałam na kamieniu i patrzyłam się w taflę jeziora, które znajdowało się w jaskini stało się coś zdumiewającego.Ale zacznijmy od początku:
Ja Sara i Saba rozmawialiśmy o bezlitosnym kwiecie który bronił naszego terenu.Wtedy usłyszałam hymn naszej watahy, a że uwielbiałam tą melodię zaczęłam tańczyć.Saba i Sara spojrzały na siebie i też porwały się do tańca.Tańczyliśmy do późnej nocy.Wreszcie Sara sobie coś uświadomiła.
-Dziewczyny?
-Tak.
-Ten hymn...On...Nikt go nie śpiewał!
-Sara, nie wymyślaj bzdur!Jeśli piosenka jest, i to taka realistyczna,znaczy to że na pewno ją ktoś śpiewa!
W tym czasie Saba stanęła i spojrzała w niebo z nieco dziwną miną i wyszeptała
-Bogini!
-Bogini?Myślałam że wszyscy to Basiory!
Ze zdziwieniem krzyknęła Sara.
-Tak...Ale jest jedna bogini nam dotychczas nieznana....AMATI!
Wszyscy zamilkli i rozeszli się:
Saba nad wodospady
Sara do drzewa miłości
A ja oczywiście do jaskini."Czy to naprawdę bogini śpiewała nasz hymn?No i do tego o której nie wiedziałam istnieniu!"Pomyślałam z niepokojem.Bogowie mogą słono ukarać takich niedowiarków.No i siedząc na kamieniu, coś się stało....Z nieba spadła iskra o charakterystycznym wyglądzie.Nazywano ją "Iskrą bogów". Iskra spadła do wody.Podeszłam do miejsca tego wydarzenia.Nagle spod tafli wody pojawiło się....Szczenię!Zdziwiłam się bardzo.Po chwili usłyszałam chór śpiewających aniołów i słowa Amati
-W tobie jest coś z władczyni, z boga!Oto twoje nowe szczenię, nazwij je szlachetnie, a będzie miało szlachetne serce.
I z tymi słowami chór ucichł, księżyc przestał świecić."Szlachetne imię...tak?" pomyślałam.Pomyślałam jeszcze raz i już wiedziałam!
- Divine!
Powiedziałam do siebie i zaniosłam malucha obok drzewa miłości-bo tam właśnie spałam.
-Hmm...Czym ja mam Divine karmić?
Wtedy zauważyłam kwiaty derwonii, ich pyłkami karmi się niektóre małe wilczki.Urwałam kilka kwiatów i wysypałam zawartość pąków.Maluch musiał być naprawdę głodny, bo zjadł 2 porcje.Rano obudziłam się obok Blue,Majka i Storma którzy już mieli Diviemu wbić swoje szpony w jego malutką szyjkę.Krzyknęłam
-Nie!!
No i basiory odwróciły się.Wytłumaczyłam wszystko watadze, ale oni mi nie wierzyli.Sądzili że mi się to wszystko śniło a Divi się tu przybłąkał.Mimo ich głupich gadań wychowuję nadal Diviego i nigdy go nie porzucę!



Nowe bóstwo-Amati

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz